Położenie Polski w umiarkowanych szerokościach geograficznych daje nam możliwość obserwacji fenomenu cyklicznych zmian w przyrodzie – pór roku. Daty ich rozpoczęcia i zakończenia wyznaczają zjawiska astronomiczne.

WIOSNA

Wiosna została podzielona przez klimatologów na dwie, a fenologów na trzy części. Niezależnie jednak od podziałów jest to okres powolnego budzenia się przyrody z zimowego spoczynku. Miejscami zalega jeszcze śnieg, gdy pojawiają się już pierwsze kwiaty, a niepozorne, szare frędzelki leszczyny i olszy zwieszają się z nagich jeszcze gałązek. W żyznych, wilgotnych lasach zaczyna kwitnienie wawrzynek wilczełyko. Za właściwy początek pierwszej fazy wiosny (przedwiośnie) uznaje się moment zakwitania podbiału, który przy drogach i płotach rozwija swe złote koszyczki. Wkrótce zakwitną również ziarnoplon i przylaszczka, a w wilgotnych lasach liściastych biały lub żółty dywan rozścielą zawilce. Wracające ptaki szukają najlepszych miejsc lęgowych i donośnym śpiewem wyznaczają swoje terytoria. Do zbiorników wodnych masowo podążają żaby i ropuchy, by rozpocząć swój okres godowy i złożyć skrzek.Temperatura powietrza rośnie, dzień staje się coraz dłuższy, wszystko co drzemało pod ziemią wychodzi na światło dzienne rozpoczyna się pierwiośnie. Na drzewach pojawiają się pierwsze liście i kwiaty. W runie leśnym zakwita pierwiosnka, a wśród drzew śmiga pierwiosnek, mały szarozielonkawy ptaszek, który powraca do nas o tej porze roku. W lesie robi się coraz gwarniej od śpiewu ptaków krzątających się wokół gniazd. Wśród ptactwa „sezon budowlany" w pełni. Wreszcie nadchodzi pełnia wiosny, coraz bujniej rozkwitają drzewa i krzewy: kasztanowce, bez lilak, głogi, a z roślin zielnych: konwalia majowa, glistnik jaskółcze ziele i wiele gatunków jaskrowatych. Pojawiają się też pierwsze grzyby: smardze i piestrzenice. Roją się owady, wszędzie pełno much i komarów. W gniazdach słychać donośny głos piskląt dopominających się głośno pożywienia, a znad stawów dociera odgłos żabich koncertów. Pojawiają się wreszcie ostatni spóźnialscy, kraska i wilga, których barwne piórka łatwiej ukryć w bujnym listowiu.

LATO

Wczesne lato rozpoczyna się w przyrodzie znacznie wcześniej niż w kalendarzu, bo już w pod koniec maja zwiastuje je kwitnienie żyta i bzu czarnego. Kwitną również jarzębiny, dęby i spóźnione sosny. W lasach, gdzie zieleń zmienia swój odcień z wiosennej na ciemną letnią, kwitnie pszeniec leśny rozwijając swe żółte kwiaty na tle fioletowych listków. Robinia akacjowa (grochodrzew) rozwiesiła swoje pachnące miodem kiście, wśród których rozbrzmiewa melodia pszczół łapczywie spijających ich nektar. Kwitnące łąki, które o tej porze roku są najbardziej rozkwiecone, a miedze i lasy stają się miejscem godów dla wielu owadów składających teraz jaja. W ogrodach i sadach dojrzewają pierwsze owoce, a w lasach poziomki i jagody. W chwili, gdy lipa drobnolistna rozpocznie wabienie pszczół swoim pachnącym kwieciem rozpoczyna się kolejna fenologiczna pora roku - pełnia lata. 

W lasach rozchodzi się zapach żywicy i wilgoci, sezon urlopowy w pełni a do końca wakacji jeszcze sporo czasu. W przyrodzie pora kwitnienia przechodzi powoli w porę dojrzewania. Całymi łanami pojawiają się borówki czernice i czerwienią się maliny. Owocują też dereń, trzmielina, bez czarny i róża. Grzyby zewsząd wysuwają swe kapelusze. Pod koniec lata jest ich już bardzo dużo. Młode większości gatunków ptaków opuszczają już gniazda i stopniowo usamodzielniają się, nadchodzi czas odpoczynku dla ich rodziców.

Gdy kończy się lipiec i rozpoczyna się sierpień, zieleń lasów ponownie zmienia swą barwę nabierając odcieni szaro-żółtych. Także łąki zachwycające feerią barw kwiatów i motyli unoszących się nad nimi stają się jednobarwne. Bociany powoli zbierają się do odlotu gromadząc się na łąkach w wielkie stada - zwane sejmikami. Czernieją owoce jeżyn, czerwienieją jarzębiny, zakwitają wrzosy, by obwieścić rychłe nadejście jesieni.


JESIEŃ


Chociaż we wrześniu drzewa są jeszcze zielone, tu i ówdzie pojawiają się już barwne plamy. Pełnia złotej jesieni, nadchodzi jednak dopiero w połowie października. Jako pierwsze zżółkną brzozy, buki staną w brązach i złocie a klony w żółciach i czerwieniach. Do końca zielone pozostają olsze. Wzrok przyciągają barwne owoce jarzębiny, trzmieliny i głogu wabiąc swą barwą ptaki, które mają roznieść ich nasiona po okolicy. Z dębów i kasztanowców spadają ich ciężkie owoce, gromadzone przez ptaki i gryzonie w zimowych spiżarniach. Klony, graby i lipy rozsiewają swe nasiona wykorzystując wiejące coraz częściej i silniej wiatry.

W lasach coraz liczniej pojawiają się grzyby. Oprócz powszechnie znanych borowików, podgrzybków, maślaków, kurek, koźlarzy i kań, które najczęściej trafiają do naszego koszyka, urody lasom dodają muchomory, gołąbki, mieczuje. Grzyby są gniazdami owadów oraz pokarmem wielu zwierząt gromadzących zapasy tłuszczu na okres zimowy.

Słońce coraz niżej wznosi się nad horyzont, dzień staje się coraz krótszy. Pierwsze nocne przymrozki bielą szronem zielone jeszcze trawy, ścinają wodę w małych bajorkach i kałużach, warzą pozostałości letnich roślin. Przychodzące w listopadzie wiatry zrywają z drzew liście ścieląc ich złoty dywan przetykany odcieniami czerwieni i brązu. Nadchodzą jesienne szarugi. Mgły i nocne przymrozki są częstsze.

Zwierzęta przeczuwając nadejście zimowych chłodów przygotowują zapasy pożywienia i chronią się przed przenikliwym zimnem deszczem i wiatrem. Wiele z nich opuściło nas już wcześniej by przetrwać zimę w łagodniejszym klimacie.


 ZIMA

Ostatnią fenologiczną porą roku jest zima. Jej nadejścia nie zwiastują żadne gatunki roślin, dla których niskie temperatury powietrza (poniżej 0°C) oznaczają okres suszy, a woda w postaci lodu jest dla nich bezużyteczna -ustaje wegetacja.

Umownie więc zima rozpoczyna się, gdy przez trzy kolejne dni maksymalna temperatura spada poniżej 0°C. Pora ta zaczynać się może już w listopadzie, a kończyć dopiero w kwietniu. Jest to trudny okres nie tylko dla roślin, ale i dla zwierząt, ponieważ zdobycie pokarmu to podstawa przetrwania. Wiele z nich przygotowywało się do zimy gromadząc pożywienie w norach, dziuplach i zakamarkach oraz w postaci tłuszczu pod swoją skórą. Im mniejsza waga zwierzęcia, tym więcej pożywienia, w stosunku do masy swego ciała, ono potrzebuje. Mysikrólik, który waży około 7,5 g, musi zjadać dziennie około 10 g owadów, by utrzymać właściwą temperaturę swego ciała.

Zima to jednak doskonały okres do obserwacji zwierząt, które nie mogą się ukryć przed naszym wzrokiem w gąszczu liści. Wędrując po śniegu pozostawiają wiele śladów i tropów, które dostarczają nam wiele informacji o ich wielkości, liczebności i ulubionych miejscach bytowania. „Uzbrojeni" w aparat fotograficzny możemy udać się na fascynujące polowanie.



Opracowanie: Piotr Burzyński